Żeby się nie powtarzać…

Skąd się wzięły pieczątki? Albo formularze do wypełniania? Odpowiedź jest bardzo prosta – z lenistwa. :) Po co robić w kółko to samo, skoro można to zautomatyzować , przygotować do ponownego użycia lub sprowadzić do szablonu, który tylko uzupełnimy lub ktoś uzupełni w wyznaczonych miejscach. Programiści pod tym względem również są baaardzo leniwi i nie chcą pisać wiele razy tego samego.

Doskonałym przykładem na wykorzystanie funkcji jest Excel. W tworzonej formule wywołujesz je wpisując nazwę funkcji oraz jej parametry np. =SUMA(A1;B2;C1:C10). Dokładnie takie rodzaje funkcji będziesz tworzył/tworzyła pisząc własny kod. Generalnie chodzi o to, aby potencjalnie reużywalne fragmenty kodu zamykać w takich funkcjach i w dalszej karierze korzystać właśnie z nich zamiast męczyć się pisząc coś od nowa, bo dobrze wydzielone funkcje (albo zbiory funkcji – biblioteki) można łatwo przenosić do przyszłych projektów lub nawet… sprzedawać. :) W internecie istnieje całe mnóstwo bibliotek, przeznaczonych najróżniejszym celom. Warto przed przystąpieniem do pracy zrobić szybki research tego, co jest dostępne, i co mogłoby nam ułatwić pracę. Bardzo warto! Tym bardziej, że ogrom bibliotek jest darmowe!

A czym są obiekty? Wyobraźmy sobie funkcje zwykłego kalkulatora. Dodawanie, odejmowanie, mnożenie, dzielenie… Funkcje te operują na wyniku, który jest atrybutem kalkulatora – jest z nim bardzo ściśle powiązany. Wygodnie byłoby móc korzystać ze zbioru tych funkcji jako całość i po to właśnie wymyślono obiekty. Taki kalkulator i operacje na nim mogą wyglądać w kodzie np tak:

var kalkulator1 = new Kalkulator();
kalkulator1.dodaj(5);
kalkulator1.odejmij(2);

 

 

c.d.n.